|
Tarnogórscy
Donnesmarckowie
rody
znamienite
|
|
|
Historia rodu Henckel von
Donnersmarck ma już około 600 lat.
Ponad połowę tego okresu związani byli
z Górnym Śląskiem. Do dziś spotykamy
ślady ich bytności w okolicach
Tarnowskich Gór. Jedna z linii, która
sprawowała władzę zwierzchnią nad
miastem i główną siedzibę miała w
świerklanieckim zamku nazywana jest
tarnogórsko - świerklaniecką. Nie
możliwym jest więc pisać o dziejach
grodu gwarków nie wspominając o
Hencklach.
Pochodzili ze Spiszu
(północna Słowacja). Najstarsze
wzmianki dotyczące rodu pochodzą z
przełomu 14/15 wieku i dotyczą
niejakiego Henckel de Quintoforo (łac. =
pol. Spiski Czwartek). 1 sierpnia 1417 r.
na soborze w Konstancji jego trzej
synowie : Piotr, Jakub i Mikołaj
otrzymali wspólny herb od króla
węgierskiego Zygmunta Luksemburga (był
również królem czeskim i niemieckim, a
od 1433 r. cesarzem).
Pierwszym z rodu, który
przybył na Śląsk był Jan II. W
historii zapisał się jako wybitny
humanista. Korespondował z Marcinem
Lutrem, Erazmem z Roterdamu, czy Filipem
Melanchtonem. Karierę rozpoczął jako
proboszcz w Lewoczy i Koszycach.
Następnie przebywał na dworze
węgierskim Ludwika II Jagiellończyka i
jego żony Marii Habsburg. W1531 r.
został kanonikiem we Wrocławiu. Zmarł
tutaj osiem lat później. Został
pochowany w tamtejszej katedrze.
Do przeniesienia głównej
siedziby rodu ze Spiszu na Śląsk
przyczynili się Łazarz I Starszy (zm.
1624) i jego syn Łazarz II Młodszy (zm.
1664). W czasie wojen z Turkami
pożyczyli oni Habsburgom znaczne sumy.
Ci nie potrafili ich oddać, w zamian
nadali szereg przywilejów oraz jako
zabezpieczenie zaciągniętych długów
różne ziemie pod zastaw. W ten sposób
dostało się w ręce Hencklów
bogumińskie i bytomskie państwo stanowe
z Tarnowskimi Górami włącznie.
Ostatecznie pod władzę
Hencklów przeszły te ziemie w czasie
wojny trzydziestoletniej. Cesarz
Ferdynand II w latach 1636 - 1661
wyniósł go do dziedzicznej godności
hrabiego Henckel barona von Donnersmarck.
Po śmierci Łazarza II w
1664 r. po raz pierwszy Tarnowskie Góry
i Świerklaniec zostały wydzielone jako
osobna część dla jego drugiego syna
Gabriela. Już jednak dwa lata później
całość ziem bytomskiego państwa
stanowego wraz z Bytomiem dostała się w
ręce najmłodszego z braci Jerzego
Fryderyka. Administratorami ziemii
bytomskiej byli już za czasów swego
ojca. W 1656 r. pierwszy z nich otrzymał
skargę na Annę Helenę, żonę
drugiego. W następnym roku Gabriel
nakazał aby rozporządzenia wydane po
niemiecku były również tłumaczone na
język polski.
Jerzy Fryderyk jako pan
Tarnowskich Gór zatwierdził w 1669 r.
statut cechu sukienniczego. Zmarł
niedługo później w 1671 r. Po jego
śmierci synowie dokonali ponownie
podziału. Starszy Leon Ferdynand
otrzymał Bytom. Młodszy Karol
Maksymilian otrzymał Tarnowskie Góry
oraz zamek w Świerklańcu jako
siedzibę. Podział ten faktycznie
przetrwał aż do 1945 r. Potomkowie
starszego - linia bytomsko -
siemianowicka - pod koniec 17 stulecia
przyjęli katolicyzm. Linia tarnogórsko
- świerklaniecka pochodząca od
młodszego z braci pozostała
protestancka.
Rządy Karola Maksymiliana
nie należały do popularnych. Miasto
skarżyło się na jego poczynania.
Przybywały więc komisje cesarskie, aby
rozstrzygnąć spory. W 1667 r. cesarz
zalecił Hencklowi przestrzeganie praw
górniczych miasta. Kilkanaście lat
później doszło do otwartego buntu.
Przedmiotem sporu były świadczenia,
które miasto powinno płacić swoim
panom. Henckel oceniał, że miasto jest
mu winne ponad 5000 florenów. W 1697 r.
cesarz uznał za nieprawne część
pretensji Karola Maksymiliana i nakazał
mu ponowne przestrzeganie praw
Tarnowskich Gór jako wolnego miasta
górniczego. Hrabia musiał spośród
katolików mianować górmistrza, a
wśród radnych tylko do pewnego czasu
połowa mogła być protestantami. W
przyszłości mieli zostać całkowicie
wykluczeni z rady miejskiej. Nie mogło
to budzićć zadowolenia hrabiego jako
protestanta. Spory jednak trwały nadal.
W latach 1703 i 1704 w mieście znowu
przebywały komisje cesarskie.
Częściowo we własnym
interesie (dochód z ceł i opłat) Karol
Maksymilian w 1679 r. zezwolił na
odbywanie trzeciego jarmarku w
Tarnowskich Górach w listopadzie w
niedzielę po św. Marcinie. Dwa lata
później także czwartego jarmarku w
styczniu. Podniesienie w 1697 r. ziemi
bytomskiej do rangi wolnego państwa
stanowego znacznie wzmocniło pozycję
Hencklów. Karol Maksymilian próbował
po śmierci swego brata Leona Ferdynanda
wnieść pretensje do dziedziczenia nowej
godności. Praktycznie jednak przegrał
sprawę. Jego potomkowie mogli zostać
wolnymi panami stanowymi Bytomia dopiero
po wygaśnięciu potomków starszego
brata. Pod warunkiem jednakże przyjęcia
wiary katolickiej.
Karol Maksymilian
pozostał panem Świerklańca do 1716r.
Zmarł cztery lata później w tamtejszym
zamku. Dobra ojca przejął starszy syn
Leon Maksymilian.
5 sierpnia 1727 r. zawarł z młodszym
bratem umowę. Na jej podstawie za kwotę
20000 guldenów zrzekał się na rzecz
brata Karola Erdmana fideikomisu
tarnogórsko - świerklanieckiego, wraz z
wszystkimi prawami z tego tytułu
przysługującymi.
Wojny śląskie przyniosły zmiany dla
Hencklów. Król pruski Fryderyk II jako
protestant popierał prawa swych
współwyznawców na nowo zdobytym
terenie. W bytomskim państwie stanowym
było ich już niewielu.
Karol Erdmann poprosił
nowego władcę o zgodę na budowę domu
modlitwy dla ewangelików. W 1742 r.
otrzymał stosowne pozwolenie i od razu
przystąpił do realizacji zamierzenia.
Kościół wybudowany koło rynku
zniszczony został w cztery lata
później w czasie pożaru całęgo
miasta. Henckel wykorzystał też nową
sytuację i mianował nowego burmistrza
tj. Wacława Weizeneckera, który był
protestantem, a nie katolikiem.
Rząd pruski ograniczył jednak w tej
kwestii prawa panów stanowych. Dążył
aby obsadzano urząd burmistrza i
starosty przez oddanych sobie ludzi.
W 1756 r. Karol Erdmann zawarł po
przeprowadzonym procesie umowę z hr.
Franciszkiem Ludwikiem z linii bytomskiej
w sprawie wydobycia galmanu i rud.
Karol Erdmann zmarł w 1760 r. Był
żonaty z Anną - Zuzanną, córką Adama
Wacława von Larisch. Przeżyły go trzy
córki i siedmiu synów . Najstarszym
synem był był urodzony w 1734 r.
Erdmann Gustaw. On odziedziczył
główną część dóbr ojca wraz z
zamkiem w Świerklańcu, który stał
się jego siedzibą.
Dla swych chłopów był
surowym panem. Za stawianie oporu groził
odebraniem zagrody i ziemi, a także
karą chłosty . Złapanych po nieudanej
ucieczce przykuwano do taczek i skazywano
na najcięższe prace. Procesował się z
fiskusem o należne przywileje. Na pewien
okres załagodził sprawę kompromis
zawarty w 1782 r. Hrabia rezygnował ze
swych praw w zamian za połowę
dziesięciny królewskiej z produkcji
srebra i ołowiu w mających powstać
kopalniach. Erdmann Gustaw to przede
wszystkim właściciel ziemski. Między
Hencklami jego majątek był drugim pod
względem wielkości. Składało się na
niego: 1 miasto (Tarnowskie Góry), 13
wsi w całości i 1 częściowo oraz 7
folwarków, o łącznej powierzchni ponad
12600 ha. Z dóbr Świerklaniec i
Żyglinek utworzył on w listopadzie 1796
r. majorat.
Wśród pełnionych przez
Erdmanna Gustawa urzędów jednym z
ważniejszych było starostwo powiatu
bytomskiego (jego siedzibą były
Tarnowskie Góry). Sprzedał on w 1805 r.
za sumę 1800 talarów budynek starostwa
kupcowi Janowi Sedlaczkowi. Od nazwiska
nowego właściciela wzięła się nazwa
urządzonej tam później winiarni.
Na kilka miesięcy przed śmiercią
Erdmann Gustaw został, po Łazarzu III z
linii katolickiej, 6. wolnym panem
stanowym Bytomia. Zmarł w listopadzie
1805 r.
Był żonaty z Rudolfiną (zm. 1802),
córką barona von Dyherrn. Miał z nią
siedmioro dzieci, ale tylko dwóch synów
dożyło starszego wieku.
Starszy z synów, Gustaw Adolf przejął
po ojcu nie tylko dobra rodowe, ale
również godność wolnego pana
stanowego (jako 7. w rodzie), pomimo, iż
starszymi od niego byli bracia ojca:
Gottlieb Ernest i Eliasz Maksymilian. W
okresie rządów Gustawa Adolfa
przeprowadzono w państwie pruskim
reformy. Od 1808 r. miasto Tarnowskie
Góry praktycznie nie podlegało jego
władzy.
Gustaw Adolf zginął w
listopadzie 1813 r. w bitwie niedaleko
Głogowa. Był żonaty z Joanną
Eleonorą - córką Jana Maurycego von
Prittwitz und Gaffron - dziedziczką
dóbr Gręboszów koło Namysłowa.
Został odznaczony Orderem Orła
Czerwonego. Jego żona oraz ich dwie
córki, Eleonora (Lorette) i Augusta
otrzymały wysoki kobiecy Order Luizy,
ustanowiony w 1814 r. przez pruskiego
monarchę Fryderyka Wilhelma III dla
upamiętnienia swej żony, królowej
Luizy.
Starsza córka Eleonora
odziedziczyła dobra Gręboszów, które
wraz z jej ręką dostały się
Łazarzowi Janowi, młodszemu synowi
Łazarza III z katolickiej linii
Hencklów. Dobra świerklanieckie
przejął młodszy brat Gustawa Adolfa,
Karol Łazarz. Karol Łazarz w ciągu
swych rządów (do 1848 r.) zajął się
działalnością przemysłową i
powiększaniem posiadanych dóbr
ziemskich. W 1820 r. kupił majątek
Stare Tarnowice; w 1824 r. Repty; w 1826
r. Chropaczów, Kamień, Makoszowy,
Zabrze, Zaborze, Sośnica; w 1828 r.
Świętochłowice; w 1830r. Mikulczyce; w
1839 r. Wieszowa; w 1840 r. Stolarzowice.
Należały do niego również dobra
Kaszewice (na zachód od Piotrkowa
Trybunalskiego) na polskich ziemiach
drugiego zaboru.
Karol Łazarz tak jak
przodkowie dbał o swoje przywileje. W
1834 r. otrzymał on prawo pierwszeństwa
do wydobywania złóż galmanowych i
węglowych na terenach stanowiących jego
własność. Państwo zachowało sobie
regalia. Dziesięć lat później zawarł
z kuzynem z Siemianowic ugodę, na
podstawie której prawo do eksploatacji
miały obie linie w równym stopniu na
terenach do nich należących. W połowie
lat dwudziestych 19 wieku uruchomił w
Bytomiu hutę cynku "Clara", a
nieco później kopalnię
"Quintoforo" w Lipinach.
Najpoważniejszym
przedsięwzięciem było uruchomienie
huty "Bethlen - Falva" (obecnie
"Florian"). Na początku lat
czterdziestych założył w Zabrzu
kolejną kopalnię "Concordia".
W ciągu swego długiego życia (żył
ponad 90 lat) Karol Łazarz otrzymał
wiele godności i zaszczytów. W wojsku
dosłużył się stopnia pułkownika.
Odznaczony został Orderem Pour le Merite
z Koroną oraz Orderem Orła Czarnego z
Brylantami (najwyższe odznaczenie
pruskie). Był Komendatorem i Ordens -
Seniorem Zakonu Joannitów. Od 1827 r. 9
wolny pan stanowy Bytomia. W 1840 r.
otrzymał godność dziedzicznego
wyższego podczaszego krajowego w
księstwie śląskim z tytułem
Ekscelencji. Jako wolny pan stanowy
został dziedzicznym członkiem pruskiej
Izby Panów. Żoną Karola Łazarza była
Julia (zm. 1866), córka Fryderyka
Ludwika hrabiego von Bohlen. Z
małżeństwa tego doczekał się dwóch
synów i pięciu córek. Starszy syn
Karol Fryderyk urodził się w 1817 r.
Jeszcze za życia ojca otrzymał dobra w
Starych Tarnowicach i Lubszy. Zmarł w
czerwcu 1848 r. we Wrocławiu. Był
kawalerem Zakonu Joannitów. Po jego
śmierci oraz pod wpływem wydarzeń
politycznych (Wiosna Ludów) Karol
Łazarz zdecydował się przekazać
majątek swemu drugiemu i jedynemu
żyjącemu synowi Guidowi.
Karol Łazarz zmarł w
lipcu 1864 r. we Wrocławiu. Został
pochowany w krypcie rodowej w
Świerklańcu. Guido znany jest przede
wszystkim jako wielki przemysłowiec. Gdy
przejmował dobra, ciążyły na nich
ogromne długi hipoteczne sięgające
kwoty kilkuset talarów. Przebywając w
Paryżu nawiązał kontakty z tamtejszymi
finansistami i zaczął inwestować na
Górnym Śląsku. Z jego działalnością
wiążą się dzieje wielu zakładów,
kopalń i hut. Założył pierwszą
spółkę akcyjną na tym terenie
"Śląskie Kopalnie i
Cynkownie" z siedzibą w Lipinach.
Należały do niej m.in.
kopalnie "Kasrten-Centrum" i
"Andaluzja". Rozbudował i
zmodernizował hutę
"Bethlen-Falva". Kopalnię
"Conkordia" połączył z polem
górniczym "Michael", a
później obok wybudował hutę żelaza
"Donnersmarck" (obecnie huta
"Zabrze"). W
Świętochłowicach otwarł kopalnię
"Deutschland", a w Chropaczowie
"Śląsk". Obok powstała huta
cynku "Guidotto". W rejonie
Rybnika zbudował kopalnię
"Donnersmarck" w Chwałowicach,
a następnie szyby "Blucher".
Nie tylko przemysł
ciężki był w kręgu zainteresowań
Donnersmarcka. W Kaletach założył
fabrykę celulozy, a później
papiernię. Poza Śląskiem Henckel
wybudował hutę żelaza
"Kraft" koło Szczecina.
Zaopatrywano ją w paliwo ze Śląska, a
surowiec ze Szwecji (tam Guido był
właścicielem kopalni rud). Nieudanym i
deficytowym przedsięwzięciem była
spółka akcyjna "Niederrheinische
Hutte" w Duisburgu. Za granicą
Niemiec Henckel posiadał udziały w
kopalniach cynku w płd. Francji i na
Sardynii. Był właścicielem kopalni rud
w Karyntii. Założył walcownię w
Morawskiej Ostrawie. Miał udziały w
podobnych zakładach w Oświęcimiu,
Dziedzicach i Weitzen koło Budapesztu. W
Królestwie Polskim w 1883r. zbudował
hutę "Puszkin" (potem nazwaną
"Staszic") w Sosnowcu.
Przy ogromnym bogactwie właściciela
niewspółmierna była sytuacja
pracujących w jego zakładach
robotników. Otrzymywali płace niższe o
kilka fenigów od średnich zarobków na
Górnym Śląsku.
Starosta powiatu H.Solger
stwierdził, że ludność miejscowa
należy do najbiedniejszej w Prusach, a
80% "żyje od ręki do ust.".
Określenie to miało oznaczać, iż nie
są w stanie sami siebie wyżywić.
Robotnicy próbowali się bronić. Pod
koniec XIX wieku na terenie kopalni
"Deutschland" wybuchł strajk.
Nie zgadzano się na wprowadzenie nowego
regulaminu. Na teren zakładu weszła
żandarmeria. Grożąc represjami
zmuszono górników do powrotu do pracy.
Na przełomie 1910 i 1911 r. przerwano
pracę w Chwałowicach. Sprzeciwiano się
obniżaniu płac i podwyższaniu
długości dnia pracy. Dwumiesięczny
strajk był najdłuższym w ówczesnej
historii Górnego Śląska.
Oprócz przemysłu Guido
posiadał też znaczne majątki ziemskie.
Należał do niego fideikomis Tarnowskie
Góry - Świerklaniec oraz Żyglin -
Repty, a także dobra: Stolarzowice,
Wieszowa, Konary, Niewada, Grzybowice,
Mikulczyce, Stare Tarnowice, Zabrze,
Makoszowy, Chropaczów,
Świętochłowice, w Królestwie Polskim
Dobieszowice i Tąpkowice, a także
Lipowiec w Galicji.
Przy ogromnym bogactwie
Donnersmarck miał też odpowiadające
temu rezydencje. Pragnął mieć wszystko
najwyższej jakości, np. w stajniach
Henckla znajdowały się najlepsze,
pierwszorzędne konie, bogate uprzęże i
ponad setka pojazdów wyprodukowanych w
znakomitych firmach. Główną siedzibą
Guida był Świerklaniec. Około połowy
ubiegłego stulecia stary zamek został
gruntownie przebudowany w stylu
neogotyckim. Na początku lat 70-tych
zdecydował się wybudować nową
rezydencję w głębi parku
świerklanieckiego. Inicjatorką tego
pomysłu miała być jego pierwsza żona
Blanka. Projekt opracował francuski
architekt Hector Lefuel. Uprzednio
realizował on np. wielkie zlecenie
połączenia pałacu Tuileries i Luwru w
Paryżu. Fakt, iż architekt tej miary
został zatrudniony w Świerklańcu,
oddaje znaczenie i wpływy Henckla. Dla
wyposażenia pałacu pracowali: Emanuel
Fremiet (autor rzeźb na tarasie), firma
Christofle, Charles Rissigneux
(wcześniej urządzał pałac wicekróla
Egiptu). Wzniesiona budowla w
Świerklańcu reprezentowała styl
neorenesansu francuskiego i ostatecznie
została ukończona w 1876 r.
Niedaleko starego zamku,
również w parku, na przełomie stuleci
wybudowano mały kościółek (na wzór
berlińskiego Monbijou) wraz z kaplicą
grobową. Autorem projektu był architekt
Julius Raschdorff. Obok nowego pałacu w
latach 1903 - 06 powstała mniejsza
budowla tzw. "Dom Kawalerów",
według planów architekta Ernesta von
Ihne.
Rezydencja w Świerklańcu nie była
jedyną. W nabytym majątku repeckim
wybudowano nowy zamek w stylu
neorenesansu niemieckiego. Autorem tej
budowli był Gabriel von Seidl.Uprzednio
pod jego kierunkiem powstało m.in.
Bawarskie Muzeum Narodowe.
Oprócz tych dwóch górnośląskich
rezydencji miał jeszcze pałace w
Berlinie oraz w Egern nad jeziorem Tegern
w Alpach bawarskich.
Donnersmarcka zaliczano do
piątki najbogatszych ludzi ówczesnych
Niemiec. Na początku XX wieku płacił
podatek od drugiego-po
Kruppie-największego majątku Niemiec,
ocenionego na 177 milionów marek. W
chwili wybuchu I wojny światowej
wartość jego dóbr szacowano na
ćwierć miliarda marek. Guido zajmował
się także polityką. Ułatwiała mu to
zgromadzona fortuna. Był zaprzyjaźniony
z Ottonem von Bismarckiem i Alfredem
Kruppem. Spektakularnym sukcesem
Donnersmarcka było doprowadzenie do
podwyższenia wysokości kontrybucji
nałożonej na pokonaną Francję w 1871
r. do kwoty 5 miliardów franków w
złocie. Guido znający pokonany kraj
bardzo dobrze udowodnił, że jest to
możliwe. Jeszcze w czasie działań
wojennych został mianowany prefektem w
zdobytym przez Niemców Metzu.
Wśród przyznanych
tytułów i godności warto wymienić
kilka. Zasiadał w Śląskim Sejmie
Prowincjonalnym oraz Radzie Państwa.
Był dzidzicznym członkiem Pruskiej Izby
Panów.
Został tajnym radcą rzeczywistym. Tak
jak ojciec nosił godność dziedzicznego
wyższego podczaszego w Księstwie
Śląskim. Otrzymał też wysokie
odznaczenie Orderu Orła Czarnego.
Największym jednak zaszczytem było
nadanie godności pruskiego księcia von
Donnersmarck. Podkreślało to jego
osobiste znaczenie, ale stanowiło
również wywyższenie całego rodu.
Odpowiedni akt został
wydany w Berlinie 18 stycznia 1901 r. w
200-setną rocznicę ogłoszenia Prus
królestwem i 30-tą Niemiec cesarstwem.
Nowa godność miała być dziedziczona
na zasadzie primogenitury, a noszący ją
tytułowany "Książęca
Mość". Guido hrabia Henckel 1.
książę von Donnersmarck zmarł 19
grudnia 1916 r. w Berlinie. Miał 86 lat.
Spoczął w nowo wybudowanym mauzoleum w
świerklanieckim parku. Był dwukrotnie
żonaty. Po raz pierwszy z Teresą
Lachman. Poznał ją w Paryżu, gdzie
prowadziła dosyć burzliwe życie.
Zmarła w 1884 r. Z tego związku nie
miał dzieci. Po raz drugi ożenił się
trzy lata póżniej z Katarzyną
Slepcow.Miał z nią dwóch synów:
starszego Guidotta, urodzonego w 1888 r.
i o dwa lata młodszego Krafta. Obaj
przyszli na świat w Berlinie Katarzyna
zmarła w 1929 r. w Kozłowej
Górze.Została pochowana obok męża w
świerklanieckim mauzoleum. Był to
ostatni pogrzeb w rodzinie na Śląsku.
Po śmierci ojca bracia
zarządzali wspólnie odziedziczoną
fortuną. Utworzyli spółkę jawną.
Dyrekcja Kopalń i Hut księcia von
Donnersmarck znajdowała się w
Świętochłowicach. W Świerklańcu
mieściła się dyrekcja generalna
całości dóbr. Po podziale Górnego
Śląska po I wojnie światowej prawie
całość ich posiadłości znalazła
się w Polsce. Cztery kopalnie węgla
oraz huta cynku położone były w
okolicach Świętochłowic, a w rejonie
Tarnowskich Gór głownie ich majątki
ziemskie wraz z pałacami w Reptach i
Świerklańcu.
Niektóre zakłady będące ich
własnością zmieniały nazwy, np.:
kopalnia "Deutschland",
najpierw na "Niemcy", a od 1937
r. na "Polska". Kopalnia
"Blucher" od 1922 r. nazywała
się "Jankowice". Znaczenie
zakładów ks. Guidotta i Krafta było
mniejsze aniżeli w czasach ich ojca.
Wartość przemysłu będącego
własnością ich spółki wynosiła na
początku lat trzydziestych około 90
milionów złotych (tj.ok. 45 mln. marek)
. Bilans nawet w pomyślnych latach 1928
i 1929 wykazywał straty. W czasach
kryzysu dochodziły one do sumy kilku
milionów rocznie. Wobec wielkości
bogactwa były jednak słabo odczuwalne.
W związku z przynoszonym deficytem
Hencklowie zdecydowali się zamknąć
hutę cynku "Guidotto" w
Chropaczowie w 1935 r. Stało się to
pomimo protestów i strajku okupacyjnego
robotników. Znaczenie Donnersmarcków
jako wielkich przemysłowców i ludzi
wpływowych chyba jednak nie zmalało.
Świadczyć może o tym np. fakt, iż
właśnie u nich w Świerklańcu w latach
1924 - 1937 mieszkał przewodniczący
Komisji Mieszanej dla Górnego Śląska
Felix Calonder.
Wybuch II wojny światowej
zmienił sytuację polityczną
Donnersmarcków. Już we wrześniu 1939
r. hr. Kraft miał stwierdzić, że mowa
morderców ma zniknąć wśród
mieszkańców powiatu
tarnogórskiego.Rodzina księcia, jego
syn z żoną i urodzone wówczas wnuki
przebywały najczęściej w bawarskich
posiadłościach. W 1944 r. w pałacu
świerklanieckim miał siedzibę
niemiecki sztab. Rodzina księcia już na
Śląsk nie wróciła. W dobrach
repeckich został urządzony szpital dla
żołnierzy Wehrmachtu.W 1945 r.
wszystkie dobra i majątki na Śląsku
zostały przez nich utracone. Stary zamek
i "Mały Wersal" w
Świerklańcu zostały w 1945 r. spalone.
Wojewódzki konserwator zabytków pomimo
zniszczeń podjął starania o wpisanie
budowli do odpowiedniego rejestru.
Minister Kultury i Sztuki podjął
decyzję o otoczeniu zamku ochroną i
przeznaczeniu go do odbudowy lub
zabezpieczeniu jako trwałej ruiny.
Powoływano się na opinię znawcy tematu
prof. Bohdana Guerguina. Zamek, jako
wyjątkowo cenny, został zaszeregowany
do pierwszej kategorii zabytków i
zalecono pełną odbudowę. Pomimo to,
decyzją ówczesnej Rady Narodowej w
Tarnowskich Górach został zburzony. We
wrześniu 1962 r. specjaliści kopalni
"Julian" wysadzili zamek w
powietrze. Ponad 30 lat później w 1995
r., wojewódzki konserwator zabytków
rozpoczął wykopaliska archeologiczne na
tym terenie.
Podobny los spotkał
"Mały Wersal" i pałac w
Reptach. Pozostałości po nich w latach
sześćdziesiątych zostały ostatecznie
rozebrane. Na miejscu rezydencji
repeckiej powstało Górnicze Centrum
Rehabilitacji Leczniczej i Zawodowej.
Ostatni właściciele rezydencji w
Świerklańcu i Reptach po wojnie
przenieśli się do Bawarii. Guidotto 2.
ks. von Donnersmarck zmarł w 1959 r. w
Rotach-Egern. Cztery lata później
odeszła jego żona Anna.Hrabia Kraft po
wyjeździe do Niemiec był działaczem w
śląskich organizacjach kulturalnych
(m.in. Kulturwerk Schlesien, jako
pierwszy przewodniczący od założenia w
1952 r. do 1962 r.). Był również
honorowym senatorem Technische
Universität w Berlinie. Nie ożenił
się. Zmarł 1 września 1977 r. w
Rotach-Egern. Został tam pochowany obok
brata i jego żony.
Guidotto (zm. 1959r.)
pozostawił dwóch synów, Guida (ur.
1909r.) i Karola Erdmana (ur. 1915r.).
Pierwszy jako dziedzic tytułu został w
1959r. 3. księciem von Donnersmarck.
Przewodniczył Śląskiemu Zrzeszeniu
Zakonu Joannitów. Zmarł w 1976 r. i
został pochowany tak jak jego rodzice w
Rotach-Egern. Był żonaty z Lily von
Dziembowska. W 1940 r. urodził mu się
syn Guidotto i rok później córka Anna
Katharina. Guidotto obecnie 4. książę
von Donnersmarck jest doktorem prawa i
pracuje w bankowości.W 1972 r. ożenił
się z Gerlindą Urban.Posiada trójkę
dzieci: córki Annę Sarę (ur. 1973 r.)
i Katarzynę (ur. 1976 r.) oraz syna
Alexandra (ur. 1979r.), przyszłego
dziedzica tytułu książęcego.
Arkadiusz Kuzio - Podrucki
|