|
Historia
Kopca Wyzwolenia
|
|
|
HAJDA
"Śląski
Wernyhora" - Wawrzyniec Hajda
urodził się w 1844 roku w Bobrownikach
(dziś dzielnicy Tarnowskich Gór. Do
historii Śląska przeszedł jako ludowy
poeta, autor wielu patriotycznych i
religijnych strof. Był także
inicjatorem akcji społecznych oraz - jak
byśmy dziś powiedzieli - wielkim
autorytetem moralnym. To właśnie
Wawrzyniec Hajda, ociemniały po wypadku
w kopalni starzec, 26 czerwca 1922 roku
witał wkraczające do Piekar polskie
oddziały i rozmawiał ze wzruszonym
generałem Stanisławem Szeptyckim.
Wzrok stracił
Wawrzyniec Hajda jeszcze przed
ukończeniem trzydziestego roku życia.
Był to cios podwójny: utracił także
możliwość czytania, którą bardzo
sobie cenił. Lektorem Wawrzyńca
została z czasem jego żona, a wypadek
nie był w stanie zahamować społecznej
aktywności "Śląskiego
Wernyhory". Wśród wielu jego
pomysłów mających na celu obronę
języka polskiego i tożsamości
narodowej był i ten dotyczący kopca.
Co ciekawe, kopiec miał powstać z
okazji dwusetnej rocznicy wiktorii
wiedeńskiej i przejścia przez Piekary
Jana III Sobieskiego z husarią. Hajda
wydał odezwę do mieszkańców rodzinnej
miejscowości i okolic tudzież do
wszystkich Ślązaków. Na miejsce Kopca
upatrzył sobie teren przyległy do
piekarskiej Kalwarii - dziś stoi na nim
Szkoła Podstawowa numer 4.
Kiedy władze
pruskie inicjatywy Hajdy nie
zaakceptowały, wraz z grupą podobnych
mu zapaleńców zaczął sypać kopiec
bez zezwolenia. Osadzono go za to w
areszcie, ale - ze względu na
inwalidztwo - dość szybko zwolniono.
Śląski upór urzeczywistnił jego
marzenia wiele, wiele lat później, już
w odrodzonej Ojczyźnie, ale tej chwili
Hajda nie doczekał.
Miejsca, z
których przywieziono symboliczne
garście ziemi na budowę Kopca
Wyzwolenia:
Hel
(nieopodal molo)
Lida (obok zamku Gedymina)
Grodno
Wilno (obok Ostrej Bramy)
Gdynia (Kamienna Góra)
Bydgoszcz (Grób Nieznanego
Powstańca)
Gniezno ( kościół św.
Jerzego)
Toruń (pomnik marszałka
Piłsudskiego)
Jędrzejów (Dom Marszałka)
Jarosław
Olkusz (grób Francesco
Nullo)
Olza
Mysłowice (trójkąt trzech
państw)
Jankowiec
Mirów
Kalisz
Brosław
Skrzeszów
Stonawa
Cierlick
Jabłonków
|
POWSTAŃCY
20 sierpnia 1930
roku w Piekarach odbył się zjazd
byłych powstańców śląskich.
Postanowiono pomysł starego Wawrzyńca
urzeczywistnić, choć inicjator od
siedmiu lat już nie żył. Tym razem
kopiec miał upamiętniać powstania
śląskie i wyzwolenie ziem polskich.
Mijały dni, tygodnie, miesiące... Na
"godkach" i ciągle
zmieniających się koncepcjach wszystko
się kończyło.
Wreszcie
nadarzyła się okazja w 1932 roku, kiedy
zbliżała się 250. rocznica wiktorii
wiedeńskiej. Zawiązano w Piekarach
kolejny komitet budowy Kopca. Miejsce
jego usytuowania zaproponował zastępca
starosty świętochłowickiego, Wiktor
Polok, wskazując na tak zwane Kocie
Górki. Właśnie w tym miejscu, na
zachodnim krańcu Piekar Śląskich
składali przysięgę żołnierską
powstańcy śląscy przed wyruszeniem do
walki.
Rozciągał się stamtąd widok na
Piekary, Bytom i całą czarną śląską
okolicę ze wzgórka o wysokości 333
metrów nad poziomem morza. Było to
miejsce uświęcone tradycją. Tu
musztrowali się młodzieńcy z
piekarskiego "Sokoła". Pomysł
zaaprobowano i powołano kolejny komitet
budowy Kopca.
PROJEKT
Plan kopca
zamówiono w Katowicach, zakładając,
że u podnóża mieć on będzie 68
metrów średnicy, a wysokość aż 30
metrów. Stożek taki miał objętość
25 000 metrów sześciennych. Niestety,
zaczęły się kolejne kłopoty. Trzy
hektary ugorów pod kopiec należały do
hrabiego Henckla von Donnesmarcka. Był
to człowiek interesu i zażądał więc
12 000 ówczesnych złotych, a była to
kwota bardzo wysoka. Komitet dysponował
o połowę mniejszą. W kraju i na
Śląsku trwał kryzys gospodarczy. O
pieniądze było niezwykle trudno.
Upór Ślązaków raz jeszcze dał o
sobie znać. Ludzie wyzbywali się
ostatniego grosza, sprzedawali ślubne
obrączki, aby tylko zgromadzić
potrzebną kwotę.
17 września 1932
roku transakcja z niemieckim hrabią
doszła do skutku. Wmurowano kamień
węgielny z aktem erekcyjnym w fundament
podstawy Kopca. W akcie tym czytamy:
"Za wspólną inicjatywę
powstańców śląskich, Komendy Korpusu
Kadetów ze Lwowa, na wiadomy znak walki
i poświęcenia ludu śląskiego o
wolność oraz jako symbol łączności z
Macierzą, a także ku uczczeniu pamięci
poległych w powstaniach bohaterów nad
brzegami Odry u Góry św. Anny,
postanowiono zwyczajem polskim usypać
Kopiec okazały. Kopiec ten stanowi
pracę ludu śląskiego bez różnicy
stanów i będzie przypomnieniem dla
przyszłych pokoleń o bohaterskich
powstaniach śląskich. Zaś nie
wyzwolonym braciom naszym będzie
nadzieją, że dla nich kiedyś zaświta
jutrzenka swobody i wolności."
BUDOWA
Ziemię sypali
weterani powstań, żołnierze Wojska
Polskiego, studenci i uczniowie, harcerze
- całe społeczeństwo Górnego
Śląska, ale także z innych regionów
kraju, również z zagranicy. Głównie
jednak mieszkańcy Piekar Śląskich oraz
sołectw i gmin okolicznych. Złożono w
Kopcu uświęconą krwią ziemię z pól
bitewnych Cedyni i Psiego Pola,
Kołobrzegu, Niemczy i Głogowa,
Grunwaldu i Racławic, Kędzierzyna,
Góry św. Anny, Lwowa i Warszawy...
Nowy naczelnik
gminy piekarskiej - Bartłomiej Płonka
przyśpieszył prace budowlane w roku
1934. Do akcji propagującej sypanie
kopca włączyli się politycy i
luminarze kultury, by wymienić Wojciecha
Korfantego, Gustawa Morcinka, Polę
Gojawiczyńską, Kazimierza Gołbę.
20 czerwca 1937 roku - w piętnastą
rocznica wkroczenia do Piekar wojsk
polskich pod dowództwem generała broni
Stanisława Szeptyckiego, kopiec był
gotowy. Odbyła się wówczas wielka
polową dla tysięcy zgromadzonych
Ślązaków i patriotyczna uroczystość
z mszą mieszkańców całej Polski.
Uczestniczył w niej między innymi
wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski -
budowniczy Okręgu Przemysłowego.
Gdyni i Centralnego Trudno zliczyć
wszystkie uroczystości, które od
tamtego czasu odbyły się przy
piekarskim kopcu. Dość wspomnieć, że
właśnie tam, w maju tego roku Piekary
Śląskie otrzymały swój sztandar
ufundowany przez Komitet Obywatelski.
Ale Kopiec
Wyzwolenia każdego dnia, nie tylko od
święta, przypomina nam o sprawach
ważnych dla Górnoślązaków: o
poszanowaniu tradycji, o narodowej
godności. I miejmy nadzieję -
przypominać będzie jeszcze długie
lata.
Do
wojewódzkiego Biura Funduszu
Pracy w Katowicach
przez Wydział Powiatowy w
Świętochłowicach
Dnia 20. czerwca 1937 r.
odbędzie się w Województwie
Śląskim uroczystość 15 -
lecia objęcia Śląska przez
Władze Polskie. Uroczystość ta
połączona będzie z
poświęceniem Kopca Wyzwolenia w
Piekarach Śląskich. W
uroczystości tej wezmą udział
oprócz całego społeczeństwa
polskiego przedstawiciele Rządu
Polskiego z Panem Marszałkiem
Polski Śmigłym - Rydzem na
czele.
Komitet obchodu tej uroczystości
przewiduje w programie pomiędzy
in. defiladę Wojska i
organizacyj półwojskowych oraz
wszystkich uczestników
uroczystości, która ma się
odbyć pod kopcem. Droga, którą
kroczyć będzie defilada, nie
jest jeszcze ukończona. Zgodnie
z ustnemi rozmowami z panem
Dyrektorem Funduszu Pracy Dr.
Obierkiem w czasie jego wizji
lokalnej na kopcu Wyzwolenia,
sporządzono kosztorys na
ukończenie robót tej drogi.
Według załączonego kosztorysu
ogólne koszta tych robót
wynoszą 22000,- zł.
Przy robotach tych zatrudnieni
będą miejscowi bezrobotni a
najwięcej bezrobotni uczestnicy
walk o wolność Śląska,
których liczba sięga na terenie
naszej gminy do 250 osób ze
względu na nieomal zupełne
zamknięcie wszystkich
przedsiębiorstw ciężkiego
przemysłu w okolicy.
Pokrycie kosztów budowy tej
drogi nie może nastąpić z
innych źródeł, ponieważ
dotacjami Skarbu Śląskiego
zostaną wykonane roboty około
sypania kopca i jego otoczenia,
zaś gmina wydając na cele
budowy kopca kilkanaście
tysięcy złotych nie ma w
przyszłości funduszów z powodu
opancerzenia budżetu gminnego
przez komisję oddłużeniową.
Z powyższych względów i na
fakt bliskości terminu
poświęcenia kopca, prosimy o
przyznanie nam subwencji według
załączonego kosztorysu na
budowę drogi do kopca Wyzwolenia
w kwocie 22000,- zł.
pismo naczelnika gminy Piekary z
4. grudnia 1936 roku;
pisownia oryginalna |
Zbigniew
Markowski
|